piątek, 19 lipca 2013

So warm, lovely place - Agnieszka Klimowicz II

Hello, World.

Wakacje, dni mijają powoli, spokojnie, bez większych zmian. Czekam z niecierpliwością na dzień 28.07, kiedy mój pociąg do Rowów odjeżdża, a tam następnego dnia witam moje wszystko, co dobre na świecie. :3 Marzenia się spełniają, doprawdy. 4 dni nad morzem z Mateuszem, romantyczne spacery brzegiem morza, zachody słońca, o tak. A to wszystko bez aparatu. Niestety... Ma przewrażliwiona na punkcie kradzieży w pociągach mama zabroniła mi zabrać tam mą drugą miłość.
Odbiegając od tematu,
biorę udział w konkursie fotograficznym, proszę o głosy, jeśli zdjęcie się podoba oraz rozsyłanie linku dalej. Wystarczy tylko wybrać odpowiednią ilość gwiazdek. :) -> [KLIK] 
A na zakończenie parę zdjęć pani Agi, która jest moją jedną z ulubionych modelek. :)
Zapraszam do oglądania. :)



















~ P.


czwartek, 23 maja 2013

Hello. Again...

Ponownie ja i moja dziwna osoba.Bardzo długo mnie nie było, z pół roku temu tu ostatnio zawitałam. Zaniedbałam, ok, przyznaję.Bardzo dużo się działo, gdybym miała wypisywać, zajęło by mi to z tydzień.W skrócie:Ponad rok z Mateuszem. :3 Po egzaminach, wreszcie.Może lepiej będzie, jeśli napiszę, co teraz się dzieje.Otóż kończę gimnazjum, jedna z najważniejszych decyzji w życiu - wybór odpowiedniej szkoły. Tak, to coś strasznego. Niektórzy mają konkretne plany, co do swojej przyszłości, ja nie mam żadnych. Zastanawiam się, czy tylko ja jestem jakimś ułomnym człowiekiem, który ma pasje, zainteresowania, ale nie związane z przyszłą pracą. Ah, śpiew - rzecz, która sprawia mi najwięcej przyjemności, spełnienia, to coś, co po prostu kocham robić i zatracam się w tym całkowicie. Ale problemem jest to, że jeśli żyje się z muzyki, to jest się albo nikim, albo kimś. Mogę być gwiazdą rocka, znaną wszędzie i trzepać mnóstwo kasy. Jeśli tylko dopisze szczęście, znajomości. Mogę też być nauczycielem muzyki w szkołach, albo najzwyczajniej w świecie grać na ulicach na kocią łapę. Hm, tak, bardzo łatwe. Fotografia - coś podobnego, jak w normalnym życiu, wszystko teraz zależy od pieniędzy, znajomości, papieru ukończenia, czy umiejętności nie biorą już tak bardzo pod uwagę. Idąc ulicą, nagle spostrzegam jakiś obiekt, piękne niebo, czy ciekawy punkt. Wtedy od razu żałuję, że nie mam przy sobie aparatu... Pasja to jedno, dobra praca z pasją, to drugie. 
Kończąc o szkole... Chciałabym dodać, że jestem w stanie nieokrzesanej, histerycznej tęsknoty za kochanym, drugim sercem. Wracaj do mnie. Usycham...
Niecierpliwie odliczam 
7 dni...

  1. WYBORY, DECYZJE, KONSEKWENCJE...

Hm, żeby nie było tak smutno, dodam parę zdjęć. :)

















~ P.


















czwartek, 10 stycznia 2013

Agnieszka K.

Cześć, świecie, witam się z Tobą kolejny raz.
Tak właściwie, to sporo mnie nie było. Dziś powracam z ostatnimi zdjęciami, a już w sobotę kolejne nowości z Kasią S. Co prawda, zdjęcia z Asią nie wypaliły, trudno. Jeśli pogoda dopisze, to kolejne zdjęcia będą inne niż wszystkie. Zapowiada się ciekawie, więc nie przegapcie ich! :)
Zbliżają się ferie, nareszcie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to wyjazd do Zakopanego w pierwszym tygodniu, natomiast w drugim mnóstwo zdjęć i nowych twarzy oraz wyjazd do Warszawy z Mateuszem, o tak... :3 Nie mam weny dość. Natomiast, jeśli chodzi o mój rozwój ze zdjęciami, to wszystko nabiera tępa i coraz lepiej jest. Oby wszystko szło idealnie. Jak na razie, nie mam nic więcej do powiedzenia.
Tymczasem zimowa sesja z cudowną Agnieszką w stylu Burlesque, musicalowe klimaty. :)
Dobrej nocy i miłego dnia życzę wszystkim! :)

~ P.