23:50, leżę w łóżku chora z jednym punktowym światłem i laptopem... Marzę... Marzę o lecie, romantycznych spacerach brzegiem morza z panem M podczas zachodu słońca. Cieple, które przeszywa moje serce, ciało dając delikatne dreszcze. Szczęście, zadowolenie, spełnienie. Tak, to teraz czuję. Może lekki niedosyt w stosunku do zdjęć, ponieważ jestem chora, jest zima, a ja nie mogę wyjść na świat i zrobić zdjęć. Niedługo...
Tymczasem, przyjemna, jesienna sesja z piękną Adą. :) Życzę miłego oglądania.
~ P.









cudowna modelka i świetne prace!
OdpowiedzUsuń